VRath – koniec moich zmagań w DSP2017

Jutro zakończenie konkursu Daj się poznać 2017 i tym samym nieco odpoczynku od zabawy w której udało mi się wziąć udział. Pora na krótkie podsumowanie moich dokonań.

Za projekt wybrałem sobie grę w technologii VR, która miała przypominać strzelnicę. Zwracam uwagę na słowo klucz „przypominać”, bo będę się teraz nim bronił 😛 Projekt nazwałem VRath, a jako framework postanowiłem wykorzystać A-Frame w połączeniu z React’em i w ostatniej fazie podpiąłem także Redux’a. Za zarządzanie modułami i pakowanie do finalnej paczki odpowiadał Webpack. Sam konkurs rozpoczął się w marcu i ten początek będzie dla mnie najbardziej szczególny, ponieważ wcześniej mój blog po prostu nie istniał. Zakurzony, zaniedbany, olany i pozostawiony w czeluściach Internetu miał w końcu zostać pogrzebany na wieki. Ale to wszystko wina Maćka Aniserowicza, bo to przez niego postanowiłem wziąć się w garść, spiąć do kupy szablon, który kiedyś sobie wymyśliłem i rozpocząć wszystko od nowa. I teraz mogę śmiało powiedzieć, że była to jedna z lepszych rzeczy jakie mogłem sobie zrobić.

Od marca pojawiło się ponad 20 konkretnych wpisów i pod niektórymi nawet pojawiły się komentarze. Jest to dla mnie ogromna satysfakcja i motor do działania. Pracy na blogu jeszcze wiele, mam tu na myśli chociażby SEO czy brakujące funkcjonalności w postaci wyszykiwarki. Wiem jednak, że nie mogę odpuścić, bo mam jeszcze wiele historii do opowiedzenia. Zdaję jednak sobie sprawę, że nie jestem doktorem polonistyki, ani nie mam daru pisania, które wciąga tłumy. Ale można nad tym pracować i można przy okazji dalej dzielić się wiedzą z innymi.

A co z tym projektem? W tym tygodniu dokonywałem ostatnich niezbędnych szlifów. Do projektu został dodany Redux do zarządzania stanem, a z ciekawszych komponentów pojawiła się tablica prezentująca wynik oraz ilość oddanych strzałów. Rezultaty można zresetować strzelając do tablicy RESTART. Możecie sobie przejrzeć co posklejałem tutaj, a poniżej wklejam zrzut ekranu z projektu:

Scena z projektu VRath

Jest on daleki od ideału. Nie ma w nim menu. Nie ma też żadnych super efektów, niezliczonej ilości obiektów 3D. Ale co z tego? Udowodniłem sobie, że potrafię coś takiego zrobić i przy większej ilości czasu jestem w stanie „upichcić” coś na prawdę niesamowitego! Na prawdę czuję ogromną satysfakcję z moich zmagań i polecam każdemu branie udziału w takich inicjatywach. Nie tylko można sobie stworzyć fajny projekt do CV, nauczyć się nowej technologii czy zapełnić bloga wpisami. Przede wszystkim można powiedzieć sobie szczerze: Tak, potrafię!

A teraz to chyba czas na jakiś urlop. I będzie on cieszył dużo bardziej niż kiedykolwiek 😉